gdziekolwiek się pojawi,
ludzie proszą go o autografy.
Ale nie zawsze tak było.W szkole
Liam Payne z one direction
był jednym z tych dzieciaków,
z których inni się nabijali. Najgorzej
było gdy miał 12 lat
-kilku chłopaków z mojej szkoły,
takich starszych ode mnie o trzy
lub cztery lata, bez przerwy mnie
obrażało. Kiedy się buntowałem
i coś im wygarnełem, bili mnie
po twarzy-mówi ze smutkiem
BRAVO. Gdy prześladowania nasilały
się, Liam przestawał chodzić
do szkoły. Ale ostatecznie wziął
się w garść.- miałem jednego
starszego kumpla. Poprosiłem go,
żeby udawał mojego brata. Przywoził
mnie do szkoły i odbierał
z niej. Oprócz tego zapisałem się
na lekcję boksu, dzięki czemu zyskałem
więcej pewności siebie
- wspomina. Prześladowcy zostawili
go w spokoju. Dziś żałuje tylko
jednego - Powinien od razu
komuś powiedzieć o tym problemie,
a nie dopiero po latach. Wstydziłem
się. A to im powinno być
wstyd, że zgrywają silnych,, wyżywając
się na słabszych
Smutne, ale niestety prawdziwe... :( Jestem pewna, że gdyby wiedzieli, że teraz każda dziewczyna na świcie będzie za nim szalała nie robiliby tego. Los bywa taki przewrotny :/ http://best-boys-ever.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń